Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odmiany pomidorowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odmiany pomidorowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 października 2016

Czarna piękność - Indigo Rose

Gdy jakiś czas temu opisywałem na blogu pomidorową odmianę Black Cherry sporo uwagi poświęciłem kwestii barwników i zagadnieniu, dlaczego niektóre pomidory są czerwone, inne żółte, zielone czy brązowe. Wspomniałem też, że od tej reguły istnieje wyjątek czyli Indigo Rose - odmiana czarna, która poza karotenami i pochodnymi chlorofilu w swojej skórce posiada także trzecią grupę barwników - antocyjany odpowiedzialne za piękną czerń znaną chociażby ze skórki bakłażana.
Owoce odmiany Indigo Rose

Pisząc tamtego posta niestety niewiele więcej mogłem o tej wyjątkowej odmianie napisać, gdyż był mi znana jedynie z ogrodniczych opowieści. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie spróbował znaleźć nasion (zdaje się, że w Polsce do dziś żadna duża firma nasienna nie posiada tej odmiany w sprzedaży) i nie przeprowadził eksperymentu, jak to tak naprawdę jest z tymi czarnymi pomidorami.

sobota, 9 maja 2015

Pomidorowe odmiany - Zielona Zebra

Dziś wracamy do odmian pomidorowych. Na tapet trafia jedna z moich ulubionych - Zielona Zebra, zwana też z angielska jako green zebra. Jest to pomidor... cóż jeśli chodzi o pokrój i wymagania raczej standardowy. Mamy tu do czynienia z odmianą, którą możemy uprawiać i w gruncie i pod folią a nawet w donicach na balkonie (tego ostatniego osobiście nie próbowałem), termin owocowania to środek pomidorowego sezonu, ma teoretycznie niekończący typ wzrostu - w praktyce u mnie osiągał wysokość do 2 metrów. Cóż, wydawałoby się, że odmiana jak cała masa innych. Ale, ale... te owoce nie dojrzewają! A właściwie dojrzewają, ale czerwone nigdy nie będą. Dojrzałe zachowują jasnozieloną skórkę z ciemnozielonymi prążkami. Dopiero bardzo dojrzałe nabierają lekko żółtawego odcienia, aczkolwiek do klasycznych żółtych pomidorów ciągle im daleko. Zrywamy je po prostu w momencie gdy robią się miękkie. Choć ja wolę zaczekać do tej lekko żółtej fazy kiedy to moim zdanie odkrywają pełnię swojego niepowtarzalnego smaku. Są wyjątkowo delikatne zarówno jeśli chodzi o twardość miąższu jak i o smak. Nie będą się więc raczej nadawały do przetworów, bo się rozpadną, ale na świeżo są po prostu pyszne, dodatkowo cały czas jasno zielony miąższ trochę kojarzący się z kiwi wygląda niezmiernie świeżo i apetycznie - nic tylko zajadać. Właśnie wpadłem na pomysł, że można z nich tez wyczarować oryginalną zieloną zupę pomidorową - niech no tylko przyjdzie na nie sezon!;)
Bardzo dojrzałe owoce pomidora Zielona Zebra

czwartek, 8 stycznia 2015

Pomidorowe odmiany - Black Cherry

Pomidory - bez wątpienia klejnot koronny każdego ogrodu po koniec późnego lata. Dziś drugi post z cyklu o pomidorowych odmianach - tym razem malutkie, ale jak bardzo smaczne  i przez wielu lubiane pomidorki koktajlowe.
Pomidor koktajlowy - odmiana Black Cherry
Pomidor koktajlowy Black Cherry - bo to o nim będzie dziś mowa, to jedna z moich ulubionych pomidorowych odmian - ogromny plus za smak, który choć dość słodki, to z jakichś bliżej nieokreślonych powodów zwykłem określać jako bardziej wytrawny od smaku innych pomidorów. Może chodzi o większą kwaskowatość, może o twardość miąższu, który ma stosunkowo mało pestek... ciężko powiedzieć;) Niewątpliwie jest niepowtarzalny i jak dla mnie wyjątkowy.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Pomidorowe odmiany - Citrina

Odmian pomidorowych są tysiące i praktycznie niesposób byłoby zebrać je wszystkie w jednym miejscu. Raz na jakiś czas stajemy przed półką z nasionami i mamy dylemat - które wybrać. Żółte, zielone, w prążki, malinowe, koktajlowe, białe, okrągłe, podłużne, gruszkokształtne... Producenci nasion wcale nie ułatwiają nam zadania na każdych pisząc, że są pyszne, olbrzymie i świetne do wszystkiego. Stąd mój pomysł na małą serię postów o odmianach pomidorowych, w których będę omawiał odmiany, z którymi się zetknąłem - które mnie zachwyciły, a które mnie rozczarowały.
Informacje zawarte w opisie będą pochodziły z własnych obserwacji - głównie z typowego polskiego namiotu foliowego, częściowo także z ogródka pod gołym niebem. Tym samym są to rezultaty takie, jakie można uzyskać uprawiając je samemu - bez sztucznych nawozów, idealnego kontrolowania temperatury, wilgotności podłoża, składu powietrza czy innych czynników, które mogą zmienić wielkość roślin czy owoców w warunkach uprawy specjalistycznej czy przemysłowej - ot zwykły ogród. Wyniki mogą się też różnić od lokalnych warunków, jakości gleby i całej masy innych elementów, a ranking smaku będzie jak najbardziej subiektywny - ale mam nadzieję, że takie informacje okażą się przydatne i zainspirują Was do sięgnięcia po nowe odmiany, które dostarczą Wam dużo radości.
Część odmian pomidorów z przydomowej hodowli
Na początek tegoroczny eksperyment. Pomidor odmiany Citrina. Jak łatwo się domyślić po nazwie powinniśmy się spodziewać pomidorków przypominających cytryny. I rzeczywiście dostajemy stosunkowo nieduże pomidory, o ładnej jasnożółtej barwie, z charakterystycznym ostrym zakończeniem owocu - wypisz wymaluj nieduże cytryny. Zdecydowanie smakują jednak typowo pomidorowo - są trochę w typie delikatnej śliwki. Mają ładnie wybarwiony miąższ, miękką skórkę i łagodny smak. Te z mojego ogrodu mają około 6 cm długości i ważą 60-70 gramów - są więc dość nieduże, jednak na krzakach zawiązują sporo owoców. Kiście z pierwszego kwitnienia liczą po kilkanaście pomidorów, które stopniowo dojrzewają - tak więc raczej nie zerwiemy nigdy całej kiści, tylko będziemy obrywać z niej kolejno dojrzewające pomidory. Jeśli jesteśmy już przy dojrzewaniu - następuje ono stosunkowo późno - w tunelu na przełomie lipca i sierpnia, na terenie otwartym - mamy 14 sierpnia i owoce dopiero zaczynają się wybarwiać.