Żywy mech, obraz z mchu, mech stabilizowany, mech strukturalny - pod takimi nazwami znajdziemy roślinę, którą rzekomo możemy zamknąć w pomieszczeniu bez światła i kilka lat jej nie podlewać... Hola, hola! Już w tym zdaniu jest kilka mitów, z którymi warto się rozprawić i poznać prawdziwe wady i zalety stabilizowanego chrobotka reniferowego, jednego wnętrzarskich hitów, który szturmem wdarł się na salony.
 |
| Stabilizowany Chrobotek reniferowy |
Zacznijmy od tego, że
chrobotek reniferowy (
Cladonia rangiferina (L.) Weber ex F.H. Wigg.), bo o nim najczęściej tak naprawdę mowa, nie jest mchem tylko porostem, a skoro jest porostem, to nie jest nawet rośliną tylko grzybem. Dlaczego więc zielony mech a nie zielony porost? Cóż, pozostaje mi się jedynie domyślać, że to albo pomysł kompletnego laika, który stwierdził, że jak coś rośnie i nie biega to roślina, a jak nieduże to mech, albo - i to wersja chyba bardziej prawdopodobna - że z marketingowego punktu widzenia można założyć, że na ścianie bardziej chcemy mieć "żywy mech" niż "zielonego grzyba"...