#zieleń #rośliny #ekologia #kuchnia #uprawa #kwiaty #ogród #warzywa #owoce #natura #okno #kosmetyka #balkon #przyroda

wtorek, 3 stycznia 2017

Salsefia biały korzeń

Kozibród porolistny Tragopogon porrifolius L.
- ilustracja z Bilder ur Nordens Flora, Carl Axel Magnus Lindman,
za: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:549_Tragopogon_porrifolius.jpg, 03.01.2017, Domena Publiczna
Salsefia, to niegdyś bardzo popularna roślina warzywna wywodząca się z basenu Morza Śródziemnego. Przez starożytnych Greków i Rzymian uprawiana była zarówno dla celów kulinarnych jak i leczniczych. Wraz z rozprzestrzenianiem się kręgu kultury helleńskiej i hellenistycznej salsefia zawitała na stoły w całej Europie, a z czasem dotarła także na inne kontynenty. Około wieku XVIII ustąpiła nieco miejsca spokrewnionej skorzonerze (o której na blogu pisałem TUTAJ), a wraz z nadejściem XX wieku, jak wiele innych dawnych warzyw została praktycznie zapomniana. Teraz, gdy wraca moda na mniej typowe uprawy, salsefia znów zaczęła pojawiać się w naszych ogrodach, a badania naukowe potwierdzają, że warto po nią sięgnąć nie tylko ze względu na wysokie walory smakowe, ale także ze względu na właściwości probiotyczne.
Salsefia to inaczej kozibród porolistny (Tragopogon porrifolius L.). Niestety zdarza się, że mianem salsefii określa się także skorzonerę, ale wydaje się, że wraz z upowszechnieniem się obydwu roślin i dość istotnymi różnicami pomiędzy nimi - każda silniej zwiąże się ze swoją własną nazwą i problem zniknie. Salsefię możemy spotkać także pod zwyczajowymi nazwami szparaga ubogich czy warzywa ostrygowego. Wszystko ze względu na smak rozpięty właśnie gdzieś pomiędzy szparagami a świeżymi ostrygami. Choć moim zdaniem najbardziej jednak przypomina fasolkę szparagową;), czy dla tych, którzy jedli wężymord - właśnie do tego krewniaka z rodziny astrowatych.

Uprawa

Z wężymordem salsefię łączy też stosunkowo podobna metoda uprawy. Nasiona wysadzamy do gruntu wczesną wiosną, w tym samym czasie, jak inne popularne warzywa korzeniowe, np. marchewkę. Następnie właściwie zabiegi pielęgnacyjne mogą ograniczyć się do okazjonalnego podlewania i pielenia. Roślina dość szybko wytwarza spore, długie na około 60, a nawet 80 cm wąskie liście nieco przypominające pora czy trawę, dzięki czemu pielenie nie jest dużym problemem.
Salsefia, czyli kozibród porolistny Tragopogon porrifolius L.
Jednak to, co najcenniejsze kryje się pod ziemią - to biały korzeń, o lekko brązowawej skórce, podobny do pietruszki. Korzeń ten stanowi główną jadalną część rośliny. Jest stożkowaty i często posiada także liczne korzenie boczne, także cienkie - stad jego nazwa - kozibród. Poza korzeniem okazjonalnie jada się także młode pędy, kwiaty, a nawet liście. Najsmaczniejszy jest jednak korzeń. Niebiesko-fioletowy kwiat jednak na pewno też znajdzie swoich amatorów, zwłaszcza, że na talerzu z pewnością podniesie walory estetyczne potrawy.
A dla tych, którzy chcieliby zająć się uprawą salsefii trochę bardziej profesjonalnie - kilka wskazówek mówiących jak naturalnymi metodami możemy nieco zwiększyć plony w zależności od terminu orki, międzyplonów i stosowaniu redlin:
Warto wspomnieć, że salsefia to roślina o dwuletnim cyklu życiowym, przy czym zbioru korzeni dokonuje się jesienią pierwszego roku. Z powodzeniem mogą zimować także w gruncie - a jeśli nie wykopiemy ich wczesną wiosną z czasem wypuszczę liście i dopiero w drugim roku zakwitną i wydadzą nasiona, choć może się zdarzyć, ze niektórym osobnikom przytrafi się to już w pierwszym roku uprawy. Korzeń traci jednak wtedy swoje walory smakowe i staje się twardszy.

Kozibród porolistny Tragopogon porrifolius L. - kwiaty
Zdjęcie Maarten Deprez, za: https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Tragopogon_porrifolius#/media/File:Tragopogon_porrifolius_4.jpg, 03.01.2017, CC BY-SA 3.0

Wartości odżywcze

Salsefia jest nie tylko smacznym, ale także zdrowym warzywem. 100 gramów korzenia zawiera między innymi: woda: 77 gramów, kalorie: 82 (443 KJ), wapń (Ca): 60 mg, Żelazo (Fe): 0,70 mg, Magnez (Mg): 23 mg, Fosfor (P): 75 mg, Potas (K): 380 mg, Sód (Na): 20 mg, Cynk (Zn): 0,38 mg, Miedź (Cu): 0,089 mg, Mangan (Mn): 0,268 mg, Selen (Se): 0,8 µg, witamina C: 8,0 mg, tiamina (B1): 0,080 mg, ryboflawina (B2): 0,220 mg, niacyna (B3): 0,500 mg, kwas pantotenowy (B5): 0,371 mg, witamina B6: 0,277 mg, witamina B9: 26 µg.
za: https://ndb.nal.usda.gov/ndb/foods/show/3153
Salsefia, czyli kozibród porolistny Tragopogon porrifolius L.

Ale tym, na co warto zwrócić uwagę w salsefii jest także inulina. Cóż to takiego? To polisacharyd występujący naturalnie między innymi w roślinach z rodziny astrowatych, czyli między innymi salsefii właśnie, ale także w skorzonerze czy topinamburze. Rośliny w ten sposób magazynują energię, a co mamy z tego my? Inulina jest lekko słodka, ale ma działanie hipoglikemiczne - może być więc spożywana przez cukrzyków, ma działanie przeciwmiażdżycowe i obniża poziom cholesterolu. Najbardziej znana jest jednak chyba ze swojego działania probiotycznego. Inulina dość dobrze opiera się naszym enzymom trawiennym i w większości nie jest trawiona ani przez ślinę, ani w dalszych odcinkach naszego przewodu pokarmowego. Dopiero nasze bakterie jelitowe są w stanie sobie poradzić z łańcuchami inuliny i jest to dla nich świetna pożywka. Dlatego spożywanie produktów z inuliną może nam pomóc przy niektórych problemach ze strony układu pokarmowego. O właściwościach inuliny więcej można przeczytać w pracy  Inulina - cenny składnik żywieniowy zamieszczonej w Annales Academiae Medicae Stetinensis wydawanej przez Pomorską Akademię Medyczną w Szczecinie (wersja elektroniczna TUTAJ). Jak zwykle nie namawiam do gwałtownej zmiany diety i zorganizowania jej wokół jednego składnika. To było by trudne i zapewne wyrządzilibyśmy sobie więcej szkody niż pożytku. Ale jeśli dla prawidłowego funkcjonowania musimy czasem sięgnąć po np. prebiotyczny jogurt zawierający kultury bakterii, to może warto zadbać o te, które już mamy w naszym przewodzie pokarmowym i obok grządki z marchewką w naszym warzywnik posadzić dodatkowo także mały zagonek salsefii. Będzie to zróżnicowanie smaków, ale także naszej diety.

Kuchnia

No dobrze, ale jak zjeść salsefię? Surowy włochaty korzeń nie wygląda zbyt zachęcająco... Salsefię najczęściej podajemy gotowaną w wodzie. Obraną wrzucamy do wody i gotujemy do miękkości. Przed obraniem dobrze przygotować sobie miskę z lekko zakwaszoną wodą - np. z sokiem z cytryny, do której będziemy wrzucać obrane kawałki - gdyż w kontakcie z powietrzem bardzo szybko ciemnieją i po ugotowaniu nie będą się prezentować zbyt atrakcyjnie. Opcjonalnie możemy też przed obieraniem założyć gumowe rękawiczki. Roślina wydziela bowiem biały sok, który zasychając nabiera czerwono-brązowej barwy, a zmycie go ze skóry... wymaga prawdziwego samozaparcia, a najlepiej drucianego zmywaka, co nie jest zbyt przyjemne... Ale jeśli już przez to przebrniemy to otrzymamy smaczne danie, którym z pewnością będziemy mogli zaskoczyć niejednego gościa. Salsefia doskonale się sprawdzi także jako składnik zup-kremów. Jeśli pozwolimy salsefii przezimować i wyrosnąć na wiosnę - to powinniśmy po niedługim czasie doczekać się także nie tylko ozdobnych, ale także jadalnych kwiatów.

Kozibród łąkowy- Tragopogon porrifolius L.

Królestwo rośliny, Klad rośliny naczyniowe, Klad rośliny nasienne, Klasa okrytonasienne, Klad astrowe, Rząd astrowce, rodzina astrowate, podrodzina Cichorioideae, rodzaj kozibród

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz